22/12/2020

Czym są i w jaki sposób istnieją wartości? Rekolekcje Ingardenowskie

Współcześnie słowo „wartości” zdewaluowało się… Często bywa narzędziem walki politycznej czy ideologicznej… Sprawia to, że, parafrazując słowa niemieckiego, nazistowskiego propagandzisty, chciałoby się powiedzieć: „Gdy słyszę »wartości«, odbezpieczam rewolwer!”.

Tymczasem wartości stanowią niezbywalny element naszego ludzkiego świata. Są czymś tak powszednim, jak chleb, a zarazem czymś tak niezwykłym, jak dzieło sztuki!

Jednym z filozofów, którzy podjęli trud rzetelnego, wnikliwego opisu fenomenu wartości był Roman Ingarden (1893-1970). Przypadająca w tym roku 50. rocznica śmierci tego filozofa[1] stanowi dobrą okazję, aby przypomnieć choćby drobną część Ingardenowskiego myślenia o wartościach[2]. Jeśli ten krótki tekst zachęci nas do pogłębionej refleksji, jeśli sprawi, że na chwilkę schowamy swoje rewolwery, a uważniej otworzymy się na rozmaite wartości wokół nas, to jego cel będzie spełniony.

Czym, zatem, według Romana Ingardena, są i w jaki sposób istnieją wartości?

Przede wszystkim, wartości nie są tylko subiektywnymi złudzeniami. Ingarden, pomimo, iż w swoich analizach zawsze zachowuje daleko idącą ostrożność i powściągliwość, daleki też jest od aksjologicznego subiektywizmu czy wręcz nihilizmu. Sprzeciwia się sprowadzaniu wartości do jakiś czysto subiektywnych stanów, a w szczególności do jakichś czysto subiektywnych, arbitralnych preferencji, które nie mają żadnego oparcia w obiektywnej (niezależnej od podmiotu)  rzeczywistości.  Nie zgadza się też na uzależnianie wartości w ich istocie i istnieniu wyłącznie od ludzkich potrzeb, czy to indywidualnych, czy zbiorowych.

Z drugiej strony jednak Ingarden nie zgadza się też ze skrajnym czy radykalnym obiektywizmem aksjologicznym, czy to w wersji Platońskiej, czy w historycznie nam bliższej, a Ingardenowi wręcz współczesnej wersji Schelerowskiej. Według Ingardena wartości nie są jakimiś pozaczasowymi, niezmiennymi, ogólnymi „ideami”, w których znane nam z codziennego doświadczenia konkretne, indywidualne przedmioty tylko jakoś „uczestniczą”.

W ogóle, zdaniem Ingardena, wartości nie są samodzielnymi przedmiotami: „[…] wartości nie są nigdy czymś osobno dla siebie istniejącym, lecz są zawsze wartością czegoś”[3]. Wartości nie są też realnymi relacjami (stosunkami), choć niektóre wartości mają podstawę relacjonalną. Przykładem może być tutaj należąca do dziedziny wartości witalnych wartość, którą można określić jako „pożywność” – jej podstawą wydaje się być realna relacja zachodząca pomiędzy jakimś heterotroficznym organizmem a substancją stanowiącą jego pokarm, której ta wartość przysługuje. Wartości nie są też jednak „zwykłymi” własnościami przedmiotów, choć od własności przedmiotów wydają się jakoś zależeć.

W formule, która najbliższa jest definicji wartości, Ingarden stwierdza, że wartości są szczególnymi niesamodzielnymi istnościami, jakie pojawiają na niektórych indywidualnych, a w szczególności realnych przedmiotach[4]. Co wartość wnosi albo dodaje do istnienia i jakościowego uposażenia danego przedmiotu? Otóż wartości istnieją w sposób postulatywny, co oznacza, że określają one swoistą „powinnościowość istnienia” danego przedmiotu – określają, jaki ten przedmiot powinien być. W tym właśnie kontekście bardzo ważne okazuje się to, że wartości nie są subiektywne. Podmiot nie ma realizować swoich subiektywnych „perfekcjonistycznych” wizji, lecz rozpoznawać i respektować wartości, które obiektywnie przysługują pojawiającym się w horyzoncie jego doświadczenia przedmiotom. Rozpoznanie związanej z danym przedmiotem wartości zobowiązuje podmiot do chronienia tego przedmiotu, czyli do wspierania go w tym, aby był on taki, jaki być powinien (o ile takie wspieranie jest w mocy podmiotu).

Ingarden opowiada się przy tym za pluralizmem aksjologicznym: istnieje wiele dziedzin i odmian wartości, a w ich ramach – wiele indywidualnych wartości. Sam Ingarden roboczo odróżnia dziedzinę wartości witalnych, z którymi blisko spokrewnione są wartości użytecznościowe (utylitarne) i wartości przyjemnościowe, dziedzinę wartości kulturowych, a w szczególności poznawczych, estetycznych i obyczajowych, oraz dziedzinę wartości moralnych[5]. Kryterium odróżnienia dziedzin, odmian i poszczególnych wartości jest ich „jakościowa determinacja”, tzn. że w naszym doświadczeniu odznaczają się one szczególnymi, specyficznymi i indywidualnymi jakościami (choć same jakościami nie są).

Istnieją wartości „pozytywne” i „wartości” negatywne. Jeśli wartości pozytywne określają, jaki przedmiot powinien być, to wartości negatywne określają, jaki NIE powinien być. Wartości różnią się też swoją „wysokością”. Wartości „wyższe” są bardziej godne tego, żeby je realizować, niż wartości „niższe”. Rozpoznawany przez Ingardena pluralizm aksjologiczny ma rys tragiczny, polegający na tym, że różne, choćby nawet tylko pozytywne wartości mogą popadać ze sobą w konflikt, tzn. realizacja ich wszystkich może nie być możliwa. Naszym zadaniem każdorazowo jest rozpoznanie, jakie szczególne wartości pojawiają się w danej sytuacji, wspieranie, na ile to od nas zależy, realizacji wartości pozytywnych, a w sytuacji konfliktu wartości, oszacowanie ich wysokości oraz wybór tych działań, które służą realizacji wartości „wyższych”.

Łukasz Maskos-Nysler

Zobacz film

[1] Z tej okazji Sejm RP ustanowił cały 2020 rok Rokiem Romana Ingardena. Zob. Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 13 czerwca 2019 r. w sprawie ustanowienia roku 2020 Rokiem Romana Ingardena. M.P. 2019 poz. 591, http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WMP20190000591 [dostęp: 15.12.2020].

[2] Stąd podtytuł „rekolekcje Ingardenowskie”, od łac. „recolligo, recolligere” – „zbierać na nowo; odzyskiwać; przypominać sobie”. Prezentowane tutaj rozważania opierają się przede wszystkim na tekście R. Ingardena pt. Czego nie wiemy o wartościach? W: R. Ingarden, Studia z estetyki, t. III. Warszawa 1970, s. 220-257.

[3] R. Ingarden, Czego nie wiemy o wartościach?, s. 228.

[4] Zob. tamże, s. 236.

[5] Zob. tamże, s. 221.

Więcej wydarzeń

Przeczytaj

Misja chrześcijańska na „grzbiecie bawoła”?

Nie ulega wątpliwości, iż fundamentalnym celem misji chrześcijańskiej jest dotarcie do możliwie jak największej liczby osób z Ewangelią, której centralną treścią jest osoba i dzieło Jezusa Chrystusa, jak również zakładanie lokalnych społeczności.

Zmartwychsprzątanie

Co roku, gdy nadchodzi wiosna, ruszamy do polerowania okien, robienia porządków po zimie, sprzątania wewnątrz i na zewnątrz naszych przybytków. Te działania niczym forsycje i krokusy dają nam znak, że domyka się kolejny cykl…nadchodzą Święta Wielkiej Nocy.

Czego nas uczy Zmartwychwstały? – wywiad z drem Kazimierzem Bemem

Dr Kazimierz Bem, wykładowca historii Kościoła w EWST mówi o pracy duszpasterskiej i akademickiej, o chrześcijańskiej wolności, miłości bliźniego i o tym co dla niego oznacza Zmartwychwstanie.

czytaj więcej