12/09/2019

Czy filozofia może nam pomóc w zbliżeniu do Boga?

Czy filozofia może nam jakoś pomóc w zbliżeniu się do Tego, Co Ostateczne, Nieskończone i Nieuwarunkowane, a co w ramach naszej tradycji religijnej nazywamy „Bogiemˮ? Tak, ale nie w taki prosty i bezpośredni sposób, jak to się niektórym wydaje…

Nie chodzi tu bowiem o filozoficzne „dowodyˮ na istnienie Boga czy o filozoficzne rozważania na temat Jego natury albo relacji pomiędzy Nim a światem i ludźmi. Owszem, wszystko to może być bardzo ważne, bardzo pożyteczne i bardzo ciekawe. Tego typu rozważania nie pozwalają zdyskwalifikować Boga i religii jako przejawów jakiegoś prymitywnego irracjonalizmu.

Ostatecznie jednak filozofia, poprzez swoje radykalne, nieustępliwe, krytyczne dążenie do Absolutu, przekracza i porzuca tego typu rozważania – przekracza i porzuca samą siebie. Kluczowym momentem jest tutaj uświadomienie sobie, że Bóg jest „większy od wszystkiego, co można pomyślećˮ (Deus maior sit quam cogitari possit)[1].

Oznacza to uświadomienie sobie, że wszystkie nasze pojęcia, wszystkie nasze wyobrażenia, wszystkie nasze słowa, przy pomocy których próbujemy myśleć i mówić o Bogu są nieadekwatne. Jeśli te zawsze nieadekwatne pojęcia, wyobrażenia, słowa absolutyzujemy, twierdząc, że udało nam się w nich w pełni uchwycić i zamknąć To, Co Ostateczne, Nieskończone i Nieuwarunkowane, wówczas popadamy w idolatrię, czyli w bałwochwalczy kult tego, co jest naszym własnym wytworem i co dziedziczy po nas naszą nieostateczność, skończoność i uwarunkowanie. Aby więc zbliżyć się do Boga, być może potrzebujemy porzucić wszystkie nasze pojęcia, wszystkie nasze wyobrażenia i wszystkie nasze słowa, jakie mamy o Nim.

Ujmując to w sposób metaforyczny, żeby zbliżyć się do Boga, być może powinniśmy stanąć zupełnie sami, zupełnie nadzy na pustyni… Być może powinniśmy stanąć tak, ogołoceni, bez żadnych myśli i oczekiwań. „Oto jestem!ˮ „Hineni[2] Czy Ktoś odpowie?

Łukasz Maskos-Nysler

Wiedzieć więcej: Zobacz film

[1] Por. Anzelm z Canterbury, Monologion. Proslogion. Kęty 2007, s. 222.

[2] Por. Rdz 22, 1; Wj 3, 4.

Więcej wydarzeń

Przeczytaj

Aborcja i eutanazja w refleksji ewangelikalnej

Kiedy zaczyna się życie ludzkie? Czy może nadejść moment, gdy już nie warto żyć? Czy życie jest wartością samą w sobie, czy raczej środkiem do innych celów? Kto ma prawo o tym zadecydować?

Chrześcijanie ewangelikalni wobec Starego Testamentu

Stary Testament był Biblią zarówno Jezusa, apostołów, jak i autorów Nowego Testamentu. Czytając Ewangelie, Listy i Objawienie Jana, można zaobserwować, że ich autorzy odnosili się do wielu fragmentów w Starym Testamencie, aby uzyskać poparcie dla swoich twierdzeń dotyczących Jezusa.

Reformacyjne korzenie ewangelikalizmu

Ewangelikalizm jest pojęciem problematycznym we współczesnym, zachodnim świecie, szczególnie w kontekście polskim.

czytaj więcej