12/05/2018

O „biblijnym” nacjonalizmie, wieży Babel i języku

Czy pomieszanie języków budowniczym wieży Babel było karą za pychę, czy  może jednak Bożym planem stworzenia narodów? Czy nacjonalizm jest „tradycyjnie chrześcijański”. Co wspólnego ma słowo „goj” ze słowem „etniczny”? Tego mogli dowiedzieć się w ubiegły piątek uczestnicy wykładu pt. „Biblia a nacjonalizm”.

Wykład był częścią programu Międzykulturowej Akademii Trzeciego Wieku, jednakże jego uczestnicy stanowili grupę zdecydowanie wielopokoleniową.

Prowadzący spotkanie dr Sławomir Torbus podkreślił, że jego zainteresowanie tematyką narodowościową w Biblii ma przede wszystkim charakter językowy. Jednakże Język, którego używamy, to, jak go używamy, pokazuje w dużej mierze nasz sposób myślenia, dlatego warto używać go (albo chociaż próbować) precyzyjnie definiując pojęcia. Dlatego też ważne jest, w jaki sposób czytamy i interpretujemy treści zawarte w Biblii. Wskazał tez, że pojęcia związane z narodem są obecnie zideologizowanie podobnie jak wiele innych określeń i że trudno wobec tego w sposób używać niektórych słów w sposób neutralny (na przykład liberał to ktoś, dla kogo wartością najwyższą jest „wolność”, zaś obecnie słowo to często używane jako epitet i podobnie jest z narodowcem).

Dr Torbus podał kilka przykładów w jaki sposób interpretacja niektórych fragmentów Pisma może prowadzić do wniosków, że wspiera ono idee nacjonalistyczne czy etnonacjonalistyczne. Jednym z nich jest historia wieży Babel. Etnonacjonalisci uważają, że pomieszanie języków  budowniczym wskazuje, że Bóg chciał, by rzeczą naturalną była różnorodność językowa, a co za tym idzie narodowa i terytorialna, potępiał zaś unie pomiędzy narodami, których wieża miała być symbolem. Okazuje się, że taka interpretacja jest dość rozpowszechniona w niektórych kręgach chrześcijańskich.

W wykładzie przywołane zostały także pewne paradoksy, które można zauważyć w Biblii jak na przykład koncepcja narodu wybranego w zestawieniu z równością wszystkich ludzi.

– Z jednej strony z całą pewnością Można powiedzieć, że Stary Testament przesiąknięty jest ideami „narodowymi”, z drugiej zaś przesłanie biblijne ma charakter uniwersalistyczny – podkreślał dr Torbus.

 Wykład spotkał się z dużym zainteresowaniem. Nie brakowało pytań do prowadzącego zarówno w trakcie spotkania jak i po jego zakończeniu. Uczestnicy nawiązali między innymi do hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna”, wskazując że ważna jest kolejność tych wartości, a jej zmiana prowadzi do powstania swego rodzaju idolatrii, stawiającej tożsamość narodową ponad wiarą i chrześcijańskim życiem. Najważniejsze jest przecież zbawienie, a nie przynależność etniczna.

Dziękujemy wszystkim za liczny i aktywny udział w spotkaniu, zapraszamy na kolejne wydarzenia Festiwalu oraz na spotkania w ramach MATW.

Zobacz galerię zdjęć

Przeczytaj

Absolwenci EWST – kompetentni, wszechstronni, kreatywni

Co robią po studiach absolwenci EWST? Czy nauka pomogła im w rozwoju zawodowym, społecznym i osobistym? – na pytania o losy absolwentów odpowiada rektor EWST, prof. Wojciech Szczerba.

Christus Victor

Biblia zawiera szeroki, bogaty wachlarz słów, obrazów i metafor, aby przedstawić i wyjaśnić nam dzieło Chrystusa. Tymczasem, teologia zachodnia często skupia się głównie nad jednym tylko modelem, który podkreśla zastępczą śmierć Chrystusa na krzyżu. Owszem, to jest istotne, nieodzowne przesłanie biblijnej relacji o Chrystusie. Problem powstaje, gdy zredukujemy nasze zrozumienie tego, co Chrystus uczynił dla nas do jednego tylko pojęcia czy aspektu jego życia i służby.

Nikos Obrazoburca: „Jestem tylko narzędziem…”

Bezpośredni w swoich tekstach i wstydliwy w komunikowaniu. Mikołaj Papatolios, znany także jako raper Nikos Obrazoburca, wydał swoją debiutancką płytę pod tytułem „Wypadkowa Paradoksów Bezczasu”. Nikos zakochał się w muzyce rap, mając lat 9. Późniejsze lata jego życia przyniosły mnogość inspiracji, w sposób zadziwiająco harmonijny łączonych przez niego w twórczości, którą ciężko dziś właściwie zaszufladkować.

czytaj więcej >>